Zafiksowanie na cierpieniu było przez lata moim codziennym towarzyszem. Przez około 8 lat chodziłem na terapię. W tym czasie spotkałem trzech terapeutów. Były okresy intensywniejsze i spokojniejsze, zakończenia i powroty. Chodziłem też na spotkania ze specjalistami terapii niekonwencjonalnych. Takie spotkania …



