Cześć.
Mam na imię Adam, rocznik 1992. Reszta wyjdzie z tego, co tu znajdziesz.
Piszę anonimowo — nie dlatego, że jestem tajnym agentem, tylko dlatego, że tematy, o których tu mowa, są dość osobiste. Więcej o tym za chwilę.
Skąd się tutaj wziąłem?
W 2015 roku przeszedłem pierwszy poważny kryzys psychiczny. Dostałem wtedy diagnozę F20 — schizofrenia paranoidalna.
Po latach leczenia obraz zaczął wyglądać inaczej. Dziś lekarze skłaniają się bardziej ku chorobie afektywnej dwubiegunowej (ChAD) z elementami psychozy.
Moja historia diagnostyczna nie jest ani krótka, ani jednoznaczna.
I właśnie z tego wszystkiego wyrósł InnerPath.
Po co powstał InnerPath?
To miejsce, w którym zapisuję swoją drogę wychodzenia z kryzysu, próby zrozumienia siebie i szukania sposobów na lepsze funkcjonowanie.
Dla mnie to też narzędzie autoterapeutyczne. Pisanie pomaga mi poukładać rzeczy, które czasem trudno poukładać w głowie.
Przy okazji powstaje z tego blog.
A skoro już coś zapisuję — może przyda się też komuś innemu. Może ktoś znajdzie tu coś ciekawego, przydatnego, albo po prostu inne spojrzenie na jakiś temat.
Co znajdziesz na InnerPath?
Zdrowie psychiczne, psychologię, rozwój osobisty, pracę z emocjami i układem nerwowym, różne praktyki, trochę duchowości, trochę nauki i sporo własnych doświadczeń.
Ogólnie rzecz biorąc: próbuję ogarnąć człowieka. Na tyle, na ile się da.
Niektóre tematy wynikają z tego, co sam przeżyłem. Inne z tego, co akurat mnie interesuje. Czasem coś sprawdzam, czasem analizuję, a czasem po prostu próbuję zrozumieć, co się ze mną dzieje.
Nie zawsze wychodzi z tego gotowa odpowiedź.
Czasami wychodzi kolejny artykuł.
Też dobrze.
Dlaczego piszę anonimowo?
Bo tak mi wygodniej.
Piszę tu o rzeczach, o których niekoniecznie miałbym ochotę rozmawiać przy niedzielnym obiedzie z kimś, kogo znam. Anonimowość pozwala mi zachować tę granicę.
To nie oznacza, że wszystko tu jest pisane z dystansu — wręcz przeciwnie. Za tym blogiem stoi konkretna osoba, konkretne doświadczenia i całkiem sporo rzeczy, które wydarzyły się naprawdę.
Po prostu bez nazwiska na końcu.
Czy jestem ekspertem?
Nie. I chyba dobrze.
Gdybym miał już wszystkie odpowiedzi, prawdopodobnie nie miałbym po co pisać tego bloga.
InnerPath nie jest miejscem, w którym ktoś siedzi na górze i rozdaje innym instrukcje obsługi życia. Sam jeszcze szukam instrukcji obsługi własnego.
Czasem coś działa. Bywa, że nie. Zdarza się, że po kilku tygodniach człowiek dochodzi do wniosku, że jednak nie tędy droga.
To też jest częścią tego procesu.
Na początek
Jeśli dopiero się rozglądasz i wolisz zacząć od czegoś spokojniejszego:
Natura wglądu. O zafiksowaniu i wolności, która przychodzi znikąd
Jeśli chcesz najpierw poznać ideę stojącą za blogiem:
Dlaczego InnerPath — skąd w ogóle wziął się pomysł na ten blog.
Inner Path – szersze spojrzenie — trochę szerzej o idei stojącej za InnerPath.
A jeśli od razu interesuje Cię moja historia:
Pierwsza psychoza – rozpad ego
Trzecia i, mam nadzieję, moja ostatnia psychoza – Zbawiciel Ziemi
To bardziej osobiste teksty. Pokazują lepiej, skąd się tu wziąłem i dlaczego w ogóle zacząłem się tym wszystkim zajmować.
Ważne
To, co publikuję na InnerPath, jest zapisem moich doświadczeń, przemyśleń i rzeczy, które sam próbuję zrozumieć.
Nie jestem lekarzem ani terapeutą i nie traktuję tego bloga jako miejsca udzielania porad medycznych.
To nie jest instrukcja obsługi życia.
Chociaż jeśli kiedyś ją znajdę — pewnie o tym napiszę.



