Chciałbym przedstawić Wam praktykę, którą wykonuję od około trzech miesięcy i która na stałe zagościła w mojej codzienności. Nazywam ją po prostu Combo dla ciała i umysłu, ponieważ łączy w sobie dwie techniki: EFT i Ho’oponopono. Dzięki tej praktyce radzę sobie z wewnętrznymi konfliktami i gaszę emocjonalne pożary. Wspieram też regulację układu nerwowego i buduję pozytywne nastawienie do życia.
Szukacie prostego rytuału, który można wykonać w kilka minut, w domowym zaciszu, bez żadnego sprzętu? Zostańcie ze mną chwilę dłużej.
Czym jest EFT (Metoda Emocjonalnej Wolności)?
EFT, czyli Emotional Freedom Techniques (Metoda Emocjonalnej Wolności), to technika opukiwania opuszkami palców wybranych punktów akupresurowych na ciele. Opukiwaniu towarzyszy jednoczesne wypowiadanie afirmacji odnoszących się do konkretnego problemu. To połączenie pracy z ciałem i pracy ze słowem sprawia, że EFT jest metodą wszechstronną. Działa jednocześnie na poziomie fizycznym i mentalnym.
Na Zachodzie EFT jest znacznie bardziej rozpoznawalna niż w Polsce. Metoda była przedmiotem badań naukowych i bywa wykorzystywana także w pracy klinicznej z emocjami. U nas pozostaje wciąż dość niszowa, choć coraz częściej pojawia się w kręgach rozwoju osobistego i praktyk uważności.
Skąd się wzięło EFT i jak działa?
EFT wywodzi się z pracy Rogera Callahana i jego Thought Field Therapy (Terapii Pola Myśli). Spopularyzował je Gary Craig, który uprościł metodę do jednego, uniwersalnego zestawu punktów. Ten zestaw działa niezależnie od rodzaju problemu. To właśnie dzięki temu uproszczeniu EFT stało się techniką, którą każdy może wykonać samodzielnie, bez specjalistycznej wiedzy.
Punkty wykorzystywane w EFT pokrywają się z punktami znanymi z tradycyjnej medycyny chińskiej i akupunktury. Leżą na przebiegu głównych meridianów energetycznych. Zamiast igieł stosujemy tu jednak delikatne opukiwanie opuszkami palców, dlatego EFT bywa nazywane „akupresurą emocjonalną” albo „psychologiczną akupresurą”. Zwolennicy metody uważają, że opukiwanie tych punktów przy jednoczesnym nazywaniu problemu pomaga „rozbroić” intensywność trudnej emocji zapisanej w ciele. Dzięki temu łatwiej spojrzeć na sytuację z dystansu.
W praktyce EFT wykorzystuje się najczęściej przy:
- stresie, napięciu i lęku,
- trudnych wspomnieniach i emocjach, które wracają,
- blokadach, ograniczających przekonaniach i niskiej pewności siebie,
- napięciu w ciele, które towarzyszy silnym emocjom.
Dużą zaletą EFT jest to, że nie wymaga wiary w żadną konkretną filozofię. Można je stosować czysto pragmatycznie, jako narzędzie do samoregulacji emocjonalnej. Można je też połączyć z głębszą, duchową intencją – tak jak ja.
Czym jest Ho’oponopono?
Ho’oponopono to hawajska praktyka przebaczenia i oczyszczenia, która za sprawą dr. Ihaleakali Hew Lena zyskała nowoczesną, uniwersalną formę. Sprowadza się do czterech prostych zdań, powtarzanych jak modlitwa lub afirmacja:
Dziękuję. Kocham Cię. Przepraszam. Proszę wybacz mi.
Dla mnie Ho’oponopono to moc słów w pigułce. To jedne z najpiękniejszych zdań, jakie możemy sobie powtarzać każdego dnia. Wierzę, że mają one prozdrowotny wpływ na naszego ducha.
Legenda o dr. Hew Lenie i szpitalu psychiatrycznym
W kręgach rozwojowych krąży opowieść, która sprawiła, że Ho’oponopono stało się znane na całym świecie. Miała ona dotyczyć hawajskiego psychologa, dr. Ihaleakali Hew Lena. Podjął on pracę na oddziale psychiatrycznym dla pacjentów uznawanych za niebezpiecznych przestępców. Podobno nigdy nie prowadził z nimi tradycyjnej terapii twarzą w twarz. Zamiast tego, przeglądając dokumentację poszczególnych pacjentów, pracował wyłącznie nad sobą. Powtarzał w duchu formułę Ho’oponopono, biorąc pełną odpowiedzialność za to, co widział w drugim człowieku. Prosił też o uzdrowienie tej części siebie, która ten stan współtworzy.
Zgodnie z tą legendą, po pewnym czasie stan pacjentów miał się znacząco poprawić, a oddział ostatecznie zamknięto. Traktuję tę historię bardziej jako inspirującą przypowieść niż udokumentowany fakt naukowy. Niezależnie od tego, ile w niej prawdy, pokazuje ona piękno pewnej idei. Zmianę zaczynamy od wzięcia odpowiedzialności za siebie.
„Dane”, wspomnienia i metafora komputera
W swoich wypowiedziach Hew Len bardzo często odwoływał się do pojęcia „danych” (ang. data). To właśnie ten wątek stoi za słowami z rundki otwierającej naszą praktykę. Mówimy w niej: „proszę o wykasowanie danych, które kreują ten problem”. Warto go rozwinąć, bo dobrze tłumaczy, dlaczego Ho’oponopono w ogóle działa na poziomie psychologicznym.
Zgodnie z tą filozofią to, czego doświadczamy na zewnątrz, jest jedynie widoczną końcówką czegoś głębszego. Mowa tu o trudnej sytuacji, powtarzającym się konflikcie, a nawet chorobie. To, co widzimy, dzieje się naprawdę „w środku”. Tym czymś są dane: zapisane w nas wspomnienia, przekonania i emocjonalne wzorce, które działają jak niewidzialny korzeń danego doświadczenia. Nie reagujemy więc na samą rzeczywistość, tylko na dane, które nosimy w sobie na jej temat.
Hew Len chętnie posługiwał się tu metaforą komputera. Nasz umysł porównywał do twardego dysku, na którym latami zapisują się kolejne „programy”. To nawykowe myśli, lęki i przekonania o sobie oraz świecie. Część z nich działa w tle bez naszej wiedzy i produkuje bałagan: powtarzające się problemy, napięcie, blokady. Stąd jego hasło „Clean Data” – czyść dane. Chodzi o to, by regularnie „kasować” niepotrzebne, przestarzałe programy, które już nam nie służą. To trochę jak czyszczenie zapchanego dysku komputera z niepotrzebnych plików, żeby urządzenie znów działało płynnie.
Kiedy w naszej praktyce mówimy „proszę o wykasowanie danych”, w duchu tej metafory prosimy o usunięcie konkretnego „programu”. Chodzi o wspomnienie lub przekonanie, które w danym momencie generuje w nas stres, lęk czy inną trudną emocję. To bardzo proste, a zarazem pojemne obrazowanie. Nie musimy wiedzieć, skąd wziął się wzorzec – wystarczy, że bierzemy za niego odpowiedzialność i prosimy o oczyszczenie.
Combo EFT i Ho’oponopono krok po kroku

Krok 1: Nastawienie i punkt karate
Zaczynamy od tak zwanego nastawienia. Opukujemy tzw. punkt karate (czyli boczną krawędź dłoni – nieważne, czy lewej czy prawej, wybierz tę, która jest ci wygodniejsza) i wypowiadamy zdanie. Kieruje ono naszą uwagę na konkretny problem lub trudną sytuację, na przykład:
„Mimo że czuję stres związany z jutrzejszym dniem w pracy, to i tak w pełni i głęboko siebie akceptuję.”
Następnie, zgodnie z filozofią Ho’oponopono, bierzemy za ten problem 100% odpowiedzialności:
„Biorę za to pełną odpowiedzialność.”
To zdanie daje poczucie sprawczości w danej sytuacji. Na koniec dodajemy:
„Proszę o wykasowanie danych, które kreują ten problem – w tym wypadku stres.”
To kolejne odniesienie do Ho’oponopono, w którym prosimy o usunięcie wspomnień i wzorców, przez które dana sytuacja wciąż się powtarza.
Krok 2: Opukiwanie punktów akupresurowych
Teraz przechodzimy po kolei przez punkty: czubek głowy, brew, okolice oka, pod okiem, pod nosem, broda, obojczyk, pod pachą (te występujące po obu stronach ciała możesz opukiwać dowolnie – lewą lub prawą stroną, to nie ma znaczenia). Opukując każdy z nich, powtarzamy formułę Ho’oponopono:
„Dziękuję. Kocham Cię. Przepraszam. Proszę wybacz mi.”
Krok 3: Kolejne rundki
Praktykę powtarzamy w kilku rundkach, aż poczujemy ulgę lub spokój. Czasem pojawia się też naturalna gotowość, by przejść do kolejnego problemu lub drażniącej nas sprawy.
Wersja pozytywna praktyki
Combo dla ciała i umysłu można wykonać także w wersji pozytywnej, budującej – nie tylko wtedy, gdy gasimy emocjonalny pożar. Rundkę rozpoczynamy na przykład od słów:
„Otwieram się na wyższy poziom spokoju i komfortu w moim życiu.” „Biorę za to pełną odpowiedzialność.” „Proszę o wykasowanie danych, które mnie przed tym hamują.”
Po czym opukujemy kolejne punkty z odpowiednią, wspierającą mantrą.
Dlaczego warto połączyć EFT i Ho’oponopono?
EFT angażuje jednocześnie ciało i umysł, dając nam komplementarne narzędzie rozwojowe – to, czego nie osiągniemy samą pracą myślową. Ho’oponopono z kolei dokłada do tego warstwę duchową: intencję, przebaczenie i moc słowa. Połączenie EFT i Ho’oponopono w jedną praktykę pozwala dać sobie chwilę wytchnienia. Dzięki niej życie może wskoczyć na wyższy poziom – emocjonalny, duchowy, a czasem i materialny.
Jak wzmocnić efekty praktyki?
Warto połączyć Combo dla ciała i umysłu z elementami, które pogłębiają stan relaksacji, na przykład:
- kojącą, nastrojową muzyką w tle,
- ulubionymi zapachami (świece, olejki eteryczne, kadzidła),
- zdrowym, ciepłym napojem wypijanym powoli po praktyce,
- kąpielą słoneczną – praktykowaniem na świeżym powietrzu, w kontakcie z naturą.
Nauka, mainstream i sceptycyzm
Nie ma jednoznacznych badań naukowych, które w pełni potwierdzałyby skuteczność takiego połączenia EFT i Ho’oponopono. Nie mam też pewności, czy metoda ta działa tak magicznie, jak bywa to przedstawiane w relacjach osób praktykujących. Wiem jednak, że mi na pewno nie szkodzi, a na pewno pomaga.
Dzięki tej praktyce potrafię się wyciszyć i znaleźć chwilę, by odetchnąć, a „trudne sprawy” po drodze tracą swój ciężar. Warto jednak zachować czujność wobec tzw. spiritual bypassingu, czyli ucieczki w duchowość zamiast realnej pracy z problemem. Nie warto też dać się zwieść magicznemu myśleniu. Traktuję to Combo jako wsparcie w codziennym życiu – przestrzeń, w której czuję się bezpiecznie. Mogę do niej wracać mimo życiowych zawirowań, by pozwolić sobie na chwilę ciszy.
Najczęstsze pytania o Combo EFT i Ho’oponopono
Ile czasu zajmuje jedna sesja? Zwykle kilka minut – jedna runda to około minuty. Pełna praktyka to zazwyczaj od 2 do 5 rund, w zależności od tego, jak szybko poczujemy ulgę.
Czy trzeba wierzyć w duchowość, żeby to zadziałało? Nie – EFT bywa stosowane także w podejściu czysto psychologicznym, bez warstwy duchowej. Ho’oponopono można natomiast traktować jak formę afirmacji i pracy ze słowem, niezależnie od światopoglądu.
Czy tę praktykę można wykonywać codziennie? Tak, Combo dla ciała i umysłu jest bezpieczne do codziennego stosowania. Można je wykonywać zarówno w wersji „gaszącej pożar” emocjonalny, jak i w wersji budującej pozytywne nastawienie.
Podsumowanie
Może jest jakaś sprawa, która Cię niepokoi. A może po prostu chcesz odczuwać na co dzień więcej spokoju i dobrostanu – wtedy serdecznie polecam to Combo. EFT i Ho’oponopono to prosty, darmowy i dostępny dla każdego rytuał. Niezależnie od naukowych dowodów może stać się Twoją małą, codzienną przystanią. 🙂



